czwartek, 8 września 2016

Inwazja w Puszczy Białowieskiej. Zapraszam - Pani z przyrody




Jestem pewna, że gdzieś tutaj są, być może bliżej niż nam się wydaje. Być może nawet nas widzą, bacznie obserwują z ukrycia i za nic nie zdradzą nam swojej obecności.
Na polanie w Białowieskim Parku Narodowym

To najwięksi i najbardziej fascynujący mieszkańcy Puszczy Białowieskiej - żubry. Ale również rysie, wilki, jelenie. Na pewno są niedaleko, lecz dla nas niewidoczne, przemykają spowite delikatną mgłą niczym dobre duchy. Ostrożne i skryte. Dopóki głód nie wygoni ich z kryjówek, wygrywając z naturalnym lękiem przed cywilizacją, przeciętny człowiek ma nikłe szanse na spotkanie z nimi. Nasza przemiła gospodyni opowiadała nam, że jesienią łakome żubry lubią przychodzić do jej sadu  raczyć się jabłkami oraz że czasami widuje je w lesie, kiedy zbiera grzyby. Tu podgrzybek, tu prawdziwek, a tutaj żubr! Taka codzienność na Podlasiu. Na otwartych terenach króla puszczy trudno spotkać w sezonie letnim, przebywa wtedy ukryty w głębi lasu. Na polany żubry wychodzą rzadko i głównie bladym świtem, trzeba też wiedzieć gdzie. A szukanie ich w lasach to jak szukanie igły w stogu siana – przynajmniej dla mało obeznanego z ich zwyczajami turysty. Trzeba mieć wyjątkowe szczęście. Lecz kiedy przychodzi zima i zaczyna brakować żubrom pożywienia, chętniej opuszczają bezpieczne zarośla i ruszają poza las, na polany, gdzie czekają na nie przygotowane paśniki z sianem. Wtedy szanse na zobaczenie tego majestatycznego zwierza są większe .
Polana w Parku Białowieskim - rowerowa wędrówka Pani z przyrody
Paśnik dla zwierząt w Parku Białowieskim
 Pomimo tego, opowieść o żubrach w sadzie za domem wyraźnie podziałała na moją wyobraźnię. Z naiwnością dziecka zerkałam w stroną sadu, ilekroć był w zasięgu wzroku, spodziewając się… no żubra po prostu! No cóż, największym stworzeniem który tam baraszkował był kot gospodarzy. Coś jest w powiedzeniu o tym, że koty bywają złośliwe… Również wilki, rysie oraz jelenie pozostało nam jedynie sobie wyobrazić. Ale to nawet lepiej, bo pobyt w Puszczy Białowieskiej to nie safari . Dla turystów i miłośników polskiej przyrody Białowieża przygotowała Rezerwat Pokazowy Żubrów i nim przyszło nam się zadowolić. Zwierzęta eksponowane są tam w warunkach pół-naturalnych. Oprócz żubrów przebywają tam również rysie, wilki, łosie, koniki polskie. Wszystkie można  pooglądać i zaspokoić swoją ciekawość.   

Wilk w Rezerwacie Pokazowym Żubrów

Żubr z Rezerwatu Pokazowego


Najbardziej zdumiewającą dla mnie historią związaną z fauną Puszczy Białowieskiej była inwazja. Bynajmniej nie inwazja kornika - lecz gatunku ludzkiego, ponieważ to z jego powodu wiosną 1919 r. nastąpiła całkowita zagłada żubrów białowieskich - zginął wtedy ostatni osobnik. Jak to się stało, że w obecnej chwili żyje ich w całej puszczy prawie tysiąc sztuk? Gatunek ludzki zmył krew z rąk i postanowił się zrehabilitować.

Żubr z Rezerwatu Pokazowego
Jednak najważniejszym punktem naszego pobytu w puszczy była wizyta w rezerwacie ochrony ścisłej – czym mnie zaskoczyła i dlaczego – opiszę w następnych postach. Zapraszam - Pani z przyrody. 

8 komentarzy:

  1. O ile dobrze pamiętam, żubry białowieskie pochodzą z... Pszczyny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, nie wiedziałam! Te w Pszczynie czasem odwiedzam :-)

      Usuń
  2. Tak. Można o tym poczytać na stronie bpn.com.pl. Bardzo ciekawe;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Stanąć oko w oko z żubrem to byłoby COŚ! 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Stanąć oko w oko z żubrem to byłoby COŚ! 😉

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzy mi sie weekend w takich pieknych okolicznosciach przyrody :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś na pewno tam pojadę. Obcowanie z przyrodą to sama przyjemność!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten wilczek... Wspaniały <3 Niestety, nigdy nie byłam w okolicach Puszczy i bardzo żałuję :( Polska jest piękna i mam zamiar zwiedzić ją kiedyś całą :)

    OdpowiedzUsuń