niedziela, 23 kwietnia 2017

Po marzenia nad Olzę.

Moje ulubione miejsce spacerów w Cieszynie, to Rezerwat przyrody Lasek Miejski nad Olzą. Nie pamiętam, kiedy było tam tak spokojnie i pusto, szczególnie, że dzisiaj niedziela. Prawdopodobnie kapryśna pogoda zatrzymała cieszyniaków w domach. Wykorzystałam chytrze chwilowe przejaśnienia na niebie i porwałam tam psa na szybki spacer. Jak się okazuje, warto niekiedy być chytrusem, ponieważ niespodziewanie spotkałam

wtorek, 18 kwietnia 2017

Dziki Cieszyn - oaza przyrody nad Bobrówką.

Jest w Cieszynie pewien urokliwy zakątek,  który jako miłośniczka natury, mogę śmiało nazwać lokalną świątynią przyrody.To chyba siedlisko największej ilości gatunków ptaków w rejonie Cieszyna, oraz sporej ilości ssaków, gadów i płazów.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Cieszynianki, które ucieszyły mnie dużo bardziej, niż się spodziewałam.

To miała być moja ostatnia już przyjemność przyrodnicza na przedwiośniu, która o mało co nie zakończyła się przyrodniczą porażką. Wybrałam się późnym popołudniem do cieszyńskiego Lasku Miejskiego, w poszukiwaniu występującego tam unikatowego, objętego ścisłą ochroną kwiatka - cieszynianki wiosennej.

niedziela, 9 kwietnia 2017

Cesarskie magnolie i pustułki nad głową.

Są takie kwiaty, które zamykają płatki na noc, otulając w swoim ciepłym i przytulnym wnętrzu, śpiące trzmiele. Te, przespawszy się tak komfortowo, wylatują rano, utytłane w magnoliowym pyłku. Trzmiele, to główni zapylacze magnolii, w której zamkniętych nocą pąkach, panuje temperatura nawet o 10 stopni wyższa, niż na zewnątrz. 

wtorek, 4 kwietnia 2017

Pucio z Bieszczad

4 kwietnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Zwierząt Bezdomnych, zapoczątkowany w 2010 roku w Holandii. Więcej na temat tego nietypowego święta można sobie poczytać w necie, a ja tymczasem przedstawiam Państwu Pucia, który do 2013 r. był bezdomnym kundelkiem, samotnie wałęsającym się po bieszczadzkich wioskach i szlakach.

niedziela, 2 kwietnia 2017

Niedzielni turyści familijni w Dolinie Zimnika

   Tak bardzo zauroczyła mnie niedawna wyprawa do Doliny Chochołowskiej, że postanowiłam wybrać się czym prędzej na wycieczkę do kolejnej doliny górskiej. Zależało mi jednak na dolinie położonej znacznie bliżej, łatwej i szybkiej do przebycia, tak aby móc pojechać z całą rodziną w niedzielne popołudnie.

wtorek, 28 marca 2017

Wziąć urlop i uciec na jeden dzień w przyrodę

Są miejsca, w których przyroda ma się bardzo dobrze. Zachwyca szczególnie o tej porze roku. Jest kwitnąca, kolorowa, ciepła, miękka, pociągająca, pierwotna, zniewalająca, upojna i wolna... Krokusy są już w prawie pełnym rozkwicie, a wśród nich uwijają się pszczoły. Żaby rozpoczęły wiosenne gody. Słońce opaliło nam nosy.  Wróciłam z Doliny Chochołowskiej zabujana w Tatrach...